Uwaaa odtd, by nie wypuszcza si na samotne wyprawy, ale nie potrafia odpowiedzie na zdziwione i smutne spojrzenie jego duych oczu. I nawet gdy go piecia, zmuszona bya unika jego wzroku. Pod koniec lata roboty byo w domu niewiele i Marta wypuszczaa si do pobliskiego miasteczka na zarobek. 